Fotografiawnetrz.

Dla kogo · Dla zarządców nieruchomości i wspólnot

Fotografia dla zarządców nieruchomości, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych

Zarządzasz budynkami, a nie ofertami sprzedaży. Zdjęcia są Ci potrzebne po to, żeby udowodnić stan obiektu: przed remontem, przy szkodzie i przed końcem rękojmi. Rezerwujesz sesję online i dostajesz komplet w 24 do 48 h.

Zobacz cennik
SEGMENT PER SESJA
Cena
od 299 zł
Dostawa
24-48 h
Standard
jeden w całej PL
Zweryfikowani fotografowie

Fotograf dla zarządcy nieruchomości w praktyce: co obejmuje sesja

Fotografia dla zarządców nieruchomości to dokumentacyjna sesja obiektu i jego części wspólnych, która ma udowodnić stan techniczny w konkretnym dniu: przed remontem i po nim, przy zgłoszeniu szkody do ubezpieczyciela, przy wadach zgłaszanych deweloperowi z rękojmi oraz przy przekazywaniu lokali. W Fotografiawnetrz zarządca, wspólnota lub spółdzielnia rezerwuje taką sesję online w stałej cenie od 299 zł, dostaje pliki w 24 do 48 h i ma pełne prawa do ich użycia w korespondencji, w postępowaniu i w materiałach dla właścicieli. Kluczowa różnica wobec sesji sprzedażowej: tu nie chodzi o to, żeby obiekt wyglądał dobrze, tylko żeby wyglądał dokładnie tak, jak wygląda.

dlaczego my

Dopasowane do tego, jak pracujesz

01

Dowód stanu z konkretną datą

Komplet zdjęć części wspólnych wykonany przed remontem, przed wykopem u sąsiada albo przed przekazaniem lokalu zamyka dyskusję o tym, co było wcześniej, a co powstało później.

02

Materiał, który przyjmuje ubezpieczyciel i wykonawca

Zalanie, przeciek dachu, odparzona elewacja: udokumentowany zakres szkody skraca korespondencję i ogranicza spór o to, ile faktycznie trzeba naprawić.

03

Wady zebrane przed upływem rękojmi

Odpowiedzialność sprzedawcy za wady nieruchomości trwa pięć lat od wydania. Uporządkowana dokumentacja fotograficzna wad części wspólnych bywa jedynym materiałem, jaki pozostaje po tym terminie.

Zarezerwuj sesję dokumentacyjną online albo napisz do nas po wycenę obsługi kilku budynków.

w praktyce

Kiedy zarządca potrzebuje zdjęć i co ma nimi udowodnić

Zarządca nie zamawia zdjęć po to, żeby budynek wyglądał lepiej. Zamawia je wtedy, gdy za kilka miesięcy ktoś zapyta, jak obiekt wyglądał w konkretnym dniu, a odpowiedź będzie kosztować pieniądze wspólnoty. Poniżej sytuacje, w których ten dzień da się jeszcze udokumentować.

Sytuacja w zarządzanym budynku Co ma udowodnić dokumentacja zdjęciowa
Za dwa tygodnie wchodzi ekipa remontowa na dach albo elewację Stan pokrycia, obróbek i tynku sprzed wejścia wykonawcy. Bez tego każde uszkodzenie ujawnione po remoncie jest sporem słowo przeciwko słowu.
Sąsiad zaczyna głęboki wykop pod inwestycję Stan elewacji, cokołu i istniejących pęknięć przed rozpoczęciem robót, razem z ujęciami detali. To materiał, od którego zaczyna się każda rozmowa o szkodach drganiowych.
Zalanie z pionu wspólnego, lokator zgłasza zniszczone ściany Zakres i zasięg szkody w dniu zgłoszenia. Ubezpieczyciel wycenia to, co widzi w aktach, a nie to, co zostało opisane w mailu.
Zbliża się piąty rok od odbioru budynku od dewelopera Komplet wad części wspólnych zebranych w jednej sesji, zanim upłynie termin odpowiedzialności z rękojmi. Po tym terminie zdjęcia zwykle są jedynym, co zostaje.
Przetarg na remont klatek, pięciu wykonawców pyta o zakres Jednolity materiał wyjściowy dla wszystkich oferentów. Wyceny stają się porównywalne, bo każdy liczy z tego samego zdjęcia, a nie z własnych oględzin.
Przekazanie lokalu użytkowego nowemu najemcy Stan lokalu w dniu wydania kluczy jako załącznik do protokołu zdawczo-odbiorczego. Przy zwrocie lokalu to jedyny punkt odniesienia dla rozliczenia kaucji.
Zebranie roczne, właściciele pytają, na co poszły pieniądze z funduszu Zestawienie stanu przed remontem i po nim. Dwa zdjęcia obok siebie tłumaczą uchwałę o funduszu skuteczniej niż tabela z kosztami.
Lokal użytkowy wspólnoty stoi pusty i nie ma go jak pokazać Tu wyjątkowo cel jest sprzedażowy: galeria do ogłoszenia najmu. Wtedy sięgamy po zwykłą sesję wnętrz komercyjnych, nie po dokumentację.

Dlaczego zdjęcia dla zarządcy wyglądają inaczej niż zdjęcia do ogłoszenia

Sesja sprzedażowa i sesja dokumentacyjna są sobie przeciwstawne w prawie każdym ustawieniu. Przy ogłoszeniu fotograf szuka najkorzystniejszego kadru, prostuje perspektywę, rozjaśnia cienie i pilnuje, żeby usterka nie rzucała się w oczy. Przy dokumentacji robi dokładnie odwrotnie: kadruje tak, żeby usterkę było widać, nie usuwa niczego w obróbce i nie poprawia proporcji, bo poprawiona proporcja to zniekształcony dowód.

Praktyczne konsekwencje są trzy. Po pierwsze, zdjęć jest znacznie więcej niż w ofercie, bo dokumentuje się także to, co jest w porządku, żeby później dało się wykazać, że wcześniej było w porządku. Po drugie, każde ujęcie ogólne ma parę w postaci detalu, bo z samego kadru całej ściany nie da się ocenić rysy. Po trzecie, obróbka ogranicza się do korekty ekspozycji i balansu bieli, bez retuszu i bez usuwania elementów.

Ta sama logika stoi za osobną usługą inwentaryzacji fotograficznej, z której zarządcy korzystają najczęściej. Jeśli budynek ma być pokazany, a nie udowodniony, wracamy do zwykłej sesji i wtedy obowiązują normalne zasady kadrowania. Dotyczy to na przykład pustego lokalu użytkowego wspólnoty, który trzeba wynająć: tam potrzebna jest galeria wnętrz komercyjnych, a nie dokumentacja stanu.

Wady części wspólnych a pięcioletnia rękojmia: co warto mieć na zdjęciach

Kodeks cywilny w art. 568 par. 1 przewiduje, że sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna nieruchomości zostanie stwierdzona przed upływem pięciu lat od dnia wydania rzeczy kupującemu. Dla budynku oddanego przez dewelopera oznacza to konkretną datę graniczną, liczoną od wydania lokali, a nie od zakończenia budowy czy od powstania wspólnoty. Zdjęcia same w sobie nie są wymogiem żadnego przepisu, ale to one zwykle decydują, czy wada zgłoszona w czwartym roku da się później wykazać.

Jest tu pułapka proceduralna, o której zarządcy dowiadują się często za późno. Roszczenia z rękojmi za wady nieruchomości wspólnej przysługują nabywcom lokali, a nie wspólnocie jako takiej, więc wspólnota nie dochodzi ich samodzielnie: potrzebuje przeniesienia uprawnień od właścicieli, czyli cesji. Zbieranie cesji od kilkudziesięciu osób trwa miesiącami, a termin z art. 568 biegnie niezależnie od tego, na jakim etapie jest zbieranie podpisów. Trwają prace nad zmianą ustawy o własności lokali, która ma dać wspólnocie legitymację wprost, ale dopóki nie wejdzie w życie, obowiązuje stan opisany wyżej.

Wniosek dla harmonogramu jest prosty: sesję dokumentującą wady części wspólnych warto zrobić najpóźniej w czwartym roku, a nie w ostatnich tygodniach przed upływem terminu. Materiał zebrany wcześniej działa też jako argument w rozmowie z deweloperem, zanim sprawa w ogóle trafi do prawnika. Jedna sesja obejmuje zwykle dach, elewację, cokół, klatki, garaż podziemny, pomieszczenia techniczne i część zewnętrzną, czyli miejsca, w których wady ujawniają się najczęściej.

Kto ma prawo do tych zdjęć i co wolno z nimi zrobić

Zamawiający dostaje u nas pełne prawa do wykorzystania plików: w korespondencji z wykonawcą, w zgłoszeniu do ubezpieczyciela, w dokumentach dla właścicieli lokali, w postępowaniu sądowym i w materiałach przetargowych, bez limitu czasu i bez dopłat za kolejne zastosowania. To istotne akurat w tym zastosowaniu, bo dokumentacja bywa potrzebna kilka lat po sesji i w kanale, którego nikt nie przewidział w dniu zamówienia. Szerzej rozkładamy tę kwestię w tekście o prawach autorskich do zdjęć nieruchomości.

Druga strona to dane osobowe. Części wspólne są przestrzenią, w której mieszkają ludzie, więc fotograf kadruje tak, żeby nie utrwalać wizerunku mieszkańców ani tablic rejestracyjnych; jeśli ktoś wejdzie w kadr, ujęcie jest powtarzane. Do wnętrz lokali prywatnych wchodzimy wyłącznie na wyraźne życzenie zarządcy i za wiedzą lokatora, zwykle przy przekazaniu albo przy szkodzie.

Warto też zawczasu ustalić, gdzie ta dokumentacja mieszka. Pliki z sesji dokumentacyjnej mają wartość dopiero wtedy, gdy da się je odnaleźć za trzy lata, a nie wtedy, gdy leżą w skrzynce mailowej osoby, która zmieniła pracę. Najprościej trzymać je w archiwum wspólnoty, w folderze opisanym datą sesji i zakresem, razem z uchwałami z tego samego roku.

cennik

Cennik fotografii wnętrz - stała cena, bez ukrytych kosztów

Ceny widoczne z góry, takie same w całej Polsce. Trzy pakiety per sesja i abonament dla biur oraz deweloperów. Każde CTA otwiera rezerwację.

BASIC

Sesja Basic

Kawalerka lub mniejsze mieszkanie

299 zł / sesja

.

  • 12 edytowanych zdjęć
  • Naturalne światło + korekta HDR
  • Gotowe do oferty i social media
  • Dostawa w 48 h
  • Pełne prawa do publikacji
Polecany

Sesja Standard

Dom, większe mieszkanie, obiekt na Airbnb

499 zł / sesja

.

  • 20 edytowanych zdjęć
  • Krótkie wideo spacerowe
  • Rzut 2D pomieszczeń
  • Dostawa w 24-48 h
  • Pełne prawa do publikacji
PRO

Sesja Pro

Hotel, restauracja, biuro, architekci

899 zł / sesja

.

  • 30+ edytowanych zdjęć
  • Wideo + dron lub spacer 360°
  • Rzut 2D i selekcja premium
  • Dostawa w 24 h
  • Pełne prawa do publikacji
AGENCJA

Agencja / Abonament

Biura nieruchomości i deweloperzy

1 990 zł / mies.

lub 1 690 zł/mies. przy rocznym

  • 6 sesji w miesiącu
  • Priorytetowe terminy
  • Stały, przypisany fotograf
  • Faktura zbiorcza
  • Indywidualna wycena wolumenu

Wszystkie pakiety są płatne. Studio Rezerwacji na tej stronie możesz przetestować za darmo, bez zapisu. Ceny w zł. Zobacz pełny cennik.

najczęstsze pytania

Fotograf dla zarządcy nieruchomości: najczęstsze pytania przed pierwszym zamówieniem

Czym różni się dokumentacja fotograficzna od zwykłych zdjęć nieruchomości?

Celem. Zdjęcia do ogłoszenia mają pokazać obiekt w najlepszym świetle, a dokumentacja ma wiernie utrwalić jego stan, razem z usterkami. Dlatego przy dokumentacji jest więcej ujęć, każdemu kadrowi ogólnemu towarzyszy detal, a obróbka ogranicza się do ekspozycji i balansu bieli, bez retuszu.

Ile kosztuje sesja dokumentacyjna dla wspólnoty mieszkaniowej?

Zaczyna się od 299 zł za pojedynczy obiekt w pakiecie podstawowym, a cena jest ta sama w całej Polsce. Budynek wielorodzinny z pełnym zakresem części wspólnych, czyli dachem, elewacją, klatkami i garażem, mieści się zwykle w pakiecie Pro za 899 zł. Przy kilku budynkach w zarządzie wyceniamy obsługę indywidualnie.

Czy wspólnota mieszkaniowa może sama dochodzić roszczeń za wady części wspólnych?

Nie w obecnym stanie prawnym. Roszczenia z rękojmi przysługują nabywcom lokali, więc wspólnota potrzebuje przeniesienia tych uprawnień od właścicieli, czyli cesji. Zbieranie cesji trwa, a pięcioletni termin z art. 568 Kodeksu cywilnego biegnie niezależnie, dlatego dokumentację robi się wcześniej niż zaczyna zbierać podpisy.

Kiedy zrobić zdjęcia budynku przed wykopem u sąsiada?

Przed wejściem ciężkiego sprzętu na sąsiednią działkę, najlepiej w tygodniu poprzedzającym rozpoczęcie robót. Dokumentuje się wtedy elewację, cokół, opaskę i wszystkie istniejące już pęknięcia, bo późniejszy spór dotyczy właśnie tego, które rysy były wcześniej. To praktyka branżowa, a nie obowiązek wynikający z przepisu.

Czy do zdjęć części wspólnych potrzebna jest zgoda mieszkańców?

Do samych części wspólnych nie, bo zamawia je zarząd albo zarządca w ramach bieżącego administrowania. Fotograf kadruje tak, żeby nie utrwalać wizerunku osób ani tablic rejestracyjnych. Wejście do lokalu prywatnego to osobna sprawa i wymaga wiedzy oraz zgody lokatora.

Jak szybko zarządca dostaje pliki po sesji?

W 24 do 48 godzin od sesji, w pełnej rozdzielczości i w wersji przygotowanej do załączenia w korespondencji. Przy zgłoszeniu szkody do ubezpieczyciela ten termin ma znaczenie, bo pozwala domknąć zgłoszenie w tym samym tygodniu, w którym szkoda została zauważona.

Zamów sesję dopasowaną do zarządców nieruchomości i wspólnot.

Stała cena, zweryfikowany fotograf, gotowe zdjęcia w 24-48 h. Rezerwacja online zajmuje mniej niż minutę.