własny fotograf czy abonament
Własny fotograf czy abonament na sesje: co się opłaca biuru nieruchomości
Własny fotograf zaczyna być tańszy od abonamentu dopiero wtedy, gdy całkowity koszt jego zatrudnienia podzielony przez liczbę sesji w miesiącu spadnie poniżej około 332 zł. Tyle kosztuje jedna sesja w naszym abonamencie Agencja (1 990 zł miesięcznie za 6 sesji), a przy rozliczeniu rocznym stawka spada do około 282 zł. W praktyce oznacza to, że biura poniżej mniej więcej piętnastu sesji miesięcznie prawie zawsze wychodzą lepiej na współpracy zewnętrznej, a powyżej dwudziestu warto policzyć oba warianty na własnych liczbach.
To jest cała odpowiedź w trzech zdaniach. Reszta tekstu pokazuje, skąd biorą się te progi, jakie pozycje kosztowe większość biur pomija przy pierwszym liczeniu i w których sytuacjach etat wygrywa mimo niekorzystnej arytmetyki.
Skąd bierze się próg 332 zł za sesję
Punktem odniesienia nie jest cena pojedynczej sesji, tylko koszt jednostkowy przy stałej współpracy. Poniżej to samo sześć sesji rozliczone na trzy sposoby.
| Model | Koszt miesięczny | Koszt jednej sesji |
|---|---|---|
| 6 pojedynczych sesji Basic | 1 794 zł | 299 zł |
| Abonament Agencja, rozliczenie miesięczne | 1 990 zł | ok. 332 zł |
| Abonament Agencja, rozliczenie roczne | 1 690 zł | ok. 282 zł |
Widać tu rzecz, która zaskakuje przy pierwszym spojrzeniu: przy dokładnie sześciu sesjach abonament miesięczny jest o 196 zł droższy od sześciu osobnych zamówień. Płacisz tę różnicę za priorytet w grafiku, jedną fakturę i opiekuna, a nie za same zdjęcia. Dopiero rozliczenie roczne schodzi poniżej ceny pojedynczych sesji. Uczciwie: jeśli terminy nigdy nie są u Ciebie problemem i księgowość nie narzeka na liczbę faktur, przy sześciu ofertach możesz spokojnie zostać przy zamówieniach pojedynczych. Pełne stawki znajdziesz w cenniku sesji, a warunki stałej współpracy opisujemy na stronie abonamentu na zdjęcia nieruchomości.
Czego biura nie liczą przy etacie fotografa
Najczęstszy błąd to porównanie wynagrodzenia fotografa z sumą faktur za sesje. Te dwie liczby nie są porównywalne, bo faktura za sesję zawiera rzeczy, które przy etacie kupujesz osobno. Zanim uznasz, że etat wygrywa, dolicz do wynagrodzenia brutto następujące pozycje.
| Pozycja | Dlaczego wchodzi do rachunku |
|---|---|
| Pełny koszt pracodawcy | Wynagrodzenie brutto to nie jest koszt etatu. Doliczasz składki po stronie pracodawcy, które podnoszą kwotę o kilkanaście procent. |
| Sprzęt i jego odtwarzanie | Korpus, szeroki obiektyw, statyw, lampy i karty. Sprzęt fotograficzny zużywa się i wymaga wymiany co kilka lat, więc to koszt cykliczny, a nie jednorazowy. |
| Oprogramowanie do obróbki | Licencje na edycję i katalogowanie zdjęć rozliczane są w abonamencie rocznym na stanowisko. |
| Czas obróbki, nie tylko fotografowania | Obróbka kompletu z mieszkania zajmuje zwykle więcej czasu niż sama sesja. To są godziny etatu, w których fotograf nie jeździ na kolejne obiekty. |
| Urlop, chorobowe i zastępstwo | Dwadzieścia sześć dni urlopu to ponad miesiąc w roku, w którym oferty i tak trzeba obsłużyć. Zastępstwo kupujesz wtedy z zewnątrz, po stawkach jednorazowych. |
| Dojazdy i drugie miasto | Jedna osoba nie obsłuży tego samego dnia oferty w Warszawie i w Krakowie. Biuro z oddziałami płaci albo za noclegi i kilometry, albo za drugiego fotografa. |
| Rekrutacja i wdrożenie | Znalezienie fotografa, który umie prostować piony i panować nad światłem okna, zajmuje czas, a pierwsze tygodnie to nauka Waszego standardu kadrowania. |
Dopiero suma tych pozycji podzielona przez realną liczbę sesji w miesiącu daje liczbę, którą można zestawić z 332 zł. Jeśli po tym rachunku etat wciąż wygrywa, decyzja jest prosta i warto ją podjąć. Wtedy jednak dochodzi jeszcze jeden etap, o którym łatwo zapomnieć na etapie arkusza: sam proces zatrudnienia. Ogłoszenie, selekcja portfolio, rozmowy i zadanie próbne to kilka tygodni pracy, a rekrutację prościej jest prowadzić w jednym systemie niż w skrzynce mailowej, zwłaszcza gdy odezwie się kilkudziesięciu kandydatów o bardzo różnym poziomie.
Kiedy własny fotograf naprawdę wygrywa
Są trzy sytuacje, w których etat ma sens niezależnie od kosztu jednostkowego, i warto je nazwać wprost, bo arytmetyka ich nie pokazuje.
Pierwsza to bardzo wysoka liczba sesji skupiona w jednym mieście. Powyżej dwudziestu obiektów miesięcznie w jednej lokalizacji fotograf na miejscu przestaje mieć przestoje, a koszt sprzętu rozkłada się na tyle sesji, że przestaje być istotny. Druga to praca, w której fotograf robi coś jeszcze: prowadzi social media biura, montuje wideo, obsługuje dni otwarte. Wtedy nie porównujesz kosztu sesji, tylko koszt całego stanowiska do sumy kilku usług zewnętrznych. Trzecia to obiekty wymagające natychmiastowej reakcji, na przykład gdy oferta musi być online w dwie godziny od podpisania umowy na wyłączność.
Poza tymi trzema przypadkami przewaga etatu zwykle znika przy pierwszym uczciwym rachunku, a znika całkowicie przy pierwszym urlopie albo pierwszej awarii sprzętu w środku tygodnia.
Ile ofert miesięcznie wystawia typowe biuro
To jest liczba, od której zależy cała decyzja, a większość biur szacuje ją z pamięci i zawyża. Agent prowadzący oferty na wyłączność wprowadza zwykle od dwóch do czterech nowych obiektów miesięcznie. Biuro z dwoma agentami mieści się więc w przedziale czterech do ośmiu sesji, czyli dokładnie tam, gdzie abonament zaczyna działać, a etat jeszcze długo nie. Dopiero zespół pięciu, sześciu agentów zbliża się do progu, przy którym rozmowa o zatrudnieniu ma sens.
Zanim policzysz cokolwiek, wyciągnij z systemu liczbę ofert wprowadzonych w ostatnich trzech miesiącach i podziel przez trzy. Licz obiekty, które faktycznie wymagały sesji, a nie wszystkie wpisy. Oferty przejęte od innego biura ze zdjęciami, oferty bez wyłączności i te wystawiane na cudzych materiałach nie generują zapotrzebowania na fotografa.
Co z jakością i powtarzalnością zdjęć
Argument, który najczęściej pada za etatem, brzmi: własny fotograf zna nasz standard. To prawda, ale ten sam efekt uzyskuje się w stałej współpracy, o ile standard zostanie ustalony raz i zapisany. Ustalcie szerokość kadru, kolejność pomieszczeń, sposób traktowania okien i to, czy zdjęcia mają być neutralne, czy cieplejsze. Fotograf zewnętrzny pracujący na tej liście daje galerie równie spójne jak osoba na etacie, a przy kilku obiektach naraz bywa nawet bardziej konsekwentny, bo nie improwizuje pod presją czasu.
Gorszym scenariuszem od obu tych modeli jest zamawianie u przypadkowego fotografa przy każdej ofercie. Wtedy portfolio biura wygląda jak zbiór prac sześciu różnych osób: inne kolory, inna szerokość, inna kolejność. Klient sprzedający mieszkanie ocenia biuro po tym, jak wyglądają jego dotychczasowe oferty, więc niespójna galeria realnie kosztuje pozyskania.
Czy abonament na sesje zdjęciowe się opłaca
Opłaca się od czwartej do piątej sesji w miesiącu i przestaje mieć sens poniżej trzech. Przy sześciu sesjach rozliczenie roczne daje koszt około 282 zł za sesję wobec 299 zł za pojedynczy pakiet Basic, a do tego dochodzą priorytetowe terminy i jedna faktura zbiorcza. Przy jednej albo dwóch ofertach miesięcznie pula zostanie niewykorzystana i zapłacisz za terminy, których nie zamówisz.
Jak przejść z pojedynczych sesji na stałą współpracę
Nie podpisuj umowy rocznej w ciemno. Rozsądna kolejność wygląda tak: policz średnią liczbę ofert z ostatniego kwartału, zamów jedną pojedynczą sesję na typowym dla siebie obiekcie i sprawdź na niej trzy rzeczy, czyli standard kadrowania, czas dostarczenia plików i to, czy komplet nadaje się do publikacji bez Twojej obróbki. Dopiero po tej sesji przechodź na rozliczenie miesięczne, a na roczne dopiero wtedy, gdy liczba ofert utrzyma się przez kwartał.
Przy każdej ofercie abonamentowej, także naszej, zapytaj na piśmie o dwie rzeczy: co dzieje się z niewykorzystanymi sesjami na koniec okresu rozliczeniowego i jaki jest zakres praw do zdjęć. To są dwa punkty, w których najczęściej pojawia się później nieporozumienie o pieniądze.
Zacznij od jednej sesji, nie od umowy
Jeżeli prowadzisz biuro i wystawiasz od czterech ofert miesięcznie w górę, stała współpraca będzie tańsza i szybsza od zamawiania za każdym razem od zera. Zamów najpierw jedną sesję u fotografa nieruchomości na typowym obiekcie, zobacz komplet i dopiero potem decyduj o modelu. Warunki dla biur i deweloperów opisujemy na stronie abonamentu na zdjęcia nieruchomości, a to, jak wygląda obsługa całego portfela ofert, znajdziesz w sekcji dla agencji nieruchomości.
Zarezerwuj sesję fotografii wnętrz online
Stała cena, zweryfikowany fotograf w całej Polsce, gotowe i edytowane zdjęcia w 24-48 h. Rezerwacja zajmuje 60 sekund.
czytaj dalej
Powiązane poradniki
Zdjęcia na Booking i Airbnb: czy potrzebujesz osobnej sesji na każdą platformę
CzytajFotograf wnętrz Warszawa: cennik i ile kosztuje sesja zdjęciowa mieszkania
CzytajFotografia nieruchomości komercyjnych: hala, magazyn, biurowiec i lokal handlowy
Czytaj Wszystkie wpisyGotowe zdjęcia Twojej nieruchomości w 24-48 h.
Stała cena, zweryfikowany fotograf, rezerwacja online w 60 sekund.