zdjęcia na Booking i Airbnb
Zdjęcia na Booking i Airbnb: czy potrzebujesz osobnej sesji na każdą platformę
Jedna sesja zdjęciowa obsługuje i Booking.com, i Airbnb, pod warunkiem że od początku zakłada kadry poziome, zdjęcie główne z zapasem miejsca po bokach i osobny komplet ujęć dla każdego typu jednostki. Druga sesja jest potrzebna tylko wtedy, gdy obiekt zmienił wygląd albo gdy istniejący materiał jest pionowy i wypełniony po brzegi. Z jednego kompletu zdjęć układa się natomiast dwie różne kolejności, bo obie platformy pokazują galerię w innym momencie decyzji gościa.
To pytanie wraca u gospodarzy regularnie, bo obie platformy mają osobne wytyczne, osobne panele i osobny sposób opisywania obiektu. Łatwo z tego wyciągnąć wniosek, że potrzebne są dwa zestawy zdjęć. W praktyce różnica nie leży w tym, co fotograf naciska na aparacie, tylko w tym, co robi po sesji: jak dobiera zdjęcie wiodące i w jakiej kolejności układa resztę.
Co Booking.com i Airbnb robią ze zdjęciami inaczej
Największa różnica jest strukturalna. Na Booking.com galeria jest wiązana z typem jednostki, a nie z całym obiektem. Jeśli sprzedajesz studio i apartament dwupokojowy pod jednym adresem, każdy z nich potrzebuje własnego kompletu zdjęć przypisanego w Extranecie do tej konkretnej jednostki. Na Airbnb jedno ogłoszenie to zwykle jedna jednostka, więc galeria jest płaska i problem znika sam.
Druga różnica dotyczy zdjęcia głównego. Booking pokazuje ten sam kadr w kilku proporcjach: szeroko w liście wyników, w innym przycięciu na karcie mapy i jeszcze inaczej w aplikacji. Zdjęcie wypełnione po brzegi traci przy każdym z tych cięć coś istotnego, najczęściej krawędź łóżka albo okno. Airbnb traktuje pierwsze zdjęcie bardziej jednolicie, ale mocniej premiuje kadr budujący ochotę na pobyt, a nie sam inwentarz pomieszczenia.
Trzecia różnica to filtry. Gość Booking.com zawęża wyniki po udogodnieniach: klimatyzacja, pralka, miejsce parkingowe, aneks kuchenny, winda. Każde zaznaczone udogodnienie bez własnego kadru jest odbierane jako deklaracja, a nie jako fakt, i wraca do gospodarza jako pytanie w wiadomości przed rezerwacją. Na Airbnb ten sam gość częściej ocenia klimat miejsca i to, czy chce w nim spędzić weekend.
| Element | Booking.com | Airbnb |
|---|---|---|
| Powiązanie galerii | Z typem jednostki, osobny komplet dla każdego | Z ogłoszeniem, jeden wspólny zestaw |
| Zdjęcie główne | Przycinane do kilku proporcji, potrzebny zapas w kadrze | Stabilniejsze proporcje, liczy się siła pierwszego wrażenia |
| Orientacja kadru | Pozioma, minimum 2048 x 1080 pikseli | Pozioma, wysoka rozdzielczość |
| Co przekonuje gościa | Dowód na udogodnienia i zgodność z opisem | Nastrój, światło, wyobrażenie pobytu |
| Kolejność zdjęć | Salon lub sypialnia, potem aneks, łazienka, udogodnienia | Najmocniejszy kadr, potem przestrzeń wspólna i sypialnia |
| Rola zdjęć zewnętrznych | Wysoka: wejście, parking, okolica | Średnia, chyba że obiekt sprzedaje widok lub taras |
Kiedy jedna sesja naprawdę wystarczy
Jedna sesja wystarczy w zdecydowanej większości przypadków i jest to sytuacja domyślna. Warunek jest jeden: fotograf musi wiedzieć przed wejściem do obiektu, że materiał idzie na oba kanały. Wtedy pracuje w poziomie, zostawia margines wokół kadru wiodącego, dokłada zdjęcia udogodnień, których Airbnb sam z siebie by nie wymusił, i oddaje zestaw, z którego da się złożyć dwie różne kolejności.
Praktyczna konsekwencja jest taka, że komplet dla jednego kanału jest zwykle nieco większy, niż wymaga sam kanał. Dla studia sensowny zestaw to 15 do 20 kadrów, dla apartamentu dwupokojowego 20 do 25. Nadmiar nie szkodzi: na Airbnb część zdjęć technicznych po prostu ląduje niżej w galerii, a na Booking to właśnie one odpowiadają na pytania z filtrów.
Jeżeli dopiero planujesz sesję, sprawdź też, co się dzieje w Twoim obiekcie sezonowo. Materiał zrobiony w lipcu w apartamencie nad morzem sprzedaje sierpień, ale w listopadzie wygląda jak obietnica pogody, której nie będzie. Ten wątek rozpisaliśmy osobno w tekście o tym, kiedy zamówić sesję apartamentu na wynajem.
Kiedy dwie sesje mają sens
Są cztery sytuacje, w których jeden komplet zdjęć naprawdę nie wystarczy, i żadna z nich nie wynika z różnicy między platformami.
Pierwsza to kilka typów jednostek pod jednym adresem. To nie jest druga sesja w sensie drugiego wyjazdu, tylko sesja rozpisana z góry na tyle kompletów, ile masz jednostek. Rozliczana jest zwykle jako jedna dłuższa wizyta, bo fotograf i tak jest już na miejscu.
Druga to zmiana wyglądu obiektu: remont, wymiana mebli, nowa łazienka, dostawiona klimatyzacja. Galeria pokazująca poprzednie wyposażenie generuje nie tylko mniej rezerwacji, ale też gorsze opinie, bo gość porównuje to, co zastał, z tym, co widział.
Trzecia to sprzedaż dwóch różnych sezonów. Obiekt w Zakopanem albo nad morzem realnie sprzedaje dwa różne produkty: zimę i lato. Tu druga sesja bywa uzasadniona ekonomicznie, ale dotyczy głównie kadrów zewnętrznych i widoku, a nie całej jednostki.
Czwarta to istniejący materiał w pionie. Zdjęcia zrobione telefonem w orientacji pionowej nie da się uratować przycięciem, bo po zawężeniu do poziomu z pokoju zostaje fragment. To najczęstszy powód, dla którego gospodarz wraca po sesję po roku wystawiania obiektu.
Jak ułożyć kolejność zdjęć na każdej z platform
Z tego samego kompletu układa się dwie kolejności i to jest właściwa odpowiedź na pytanie o dwie sesje. Na Booking.com pierwsze idzie najszersze ujęcie głównej przestrzeni pobytowej, potem miejsce do spania, aneks kuchenny, łazienka, a dalej udogodnienia i zdjęcia zewnętrzne w kolejności odpowiadającej temu, po czym gość filtruje. Na Airbnb pierwsze jest po prostu najmocniejsze zdjęcie w całym zestawie, nawet jeśli to taras albo widok z okna, a dopiero za nim przestrzeń wspólna i sypialnia.
W obu przypadkach warto potem sprawdzić efekt w statystykach. Booking pokazuje w Extranecie liczbę wyświetleń obiektu, Airbnb podaje własne dane w panelu gospodarza. Zamiana zdjęcia głównego i porównanie kolejnych dwóch tygodni to najtańszy test, jaki możesz zrobić bez wydawania złotówki.
Ile to kosztuje i co wchodzi w sesję
U nas sesja obiektu noclegowego kosztuje 299 zł w pakiecie Basic (12 edytowanych zdjęć), 499 zł w pakiecie Standard (20 zdjęć, krótkie wideo i rzut 2D) oraz 899 zł w pakiecie Pro (30 i więcej zdjęć plus dron albo spacer 360). Przy apartamencie na doby najczęściej wybierany jest Standard, bo rzut 2D domyka pytanie o układ przy pobycie dwóch par albo rodziny, a krótkie wideo działa w social mediach i na własnej stronie obiektu. Pełne zestawienie znajdziesz w cenniku sesji.
Zakres kadrów pod konkretną platformę opisaliśmy osobno: na stronie fotografa Booking.com znajdziesz komplet ujęć rozpisany pod sposób, w jaki ta platforma tnie i wyświetla galerię, a na stronie zdjęć do Airbnb to samo pod kątem wynajmu krótkoterminowego w tym serwisie. Jeśli sprzedajesz ten sam lokal w kilku kanałach naraz, w tym bezpośrednio, sensowniejszym punktem wyjścia jest strona fotografii apartamentów.
Osobna sprawa to skala. Gospodarz z jedną jednostką robi sesję raz na kilka lat i na tym kończy temat operacyjny. Operator z sześcioma apartamentami prowadzi już logistykę wymian, sprzątania i zameldowań, a jego realnym wąskim gardłem przestają być zdjęcia, a staje się rekrutacja stałej ekipy do obsługi obiektów, bo od niej zależy, czy standard z galerii zgadza się z tym, co zastaje gość. Zdjęcia opisują obietnicę, ale to obsługa decyduje, czy opinia po pobycie ją potwierdzi.
Najczęstsze pytania gospodarzy
Czy Booking.com akceptuje zdjęcia zrobione dla Airbnb?
Tak, o ile są poziome i mają co najmniej 2048 x 1080 pikseli. Booking nie sprawdza, dla kogo powstały, tylko czy spełniają wytyczne techniczne i czy pokazują obiekt bez ramek, naniesionego tekstu i kolaży. Problemem bywa nie akceptacja, tylko kompletność: zestaw zrobiony pod Airbnb często nie zawiera zdjęć parkingu, wejścia i udogodnień, których szuka gość na Booking.
Ile zdjęć powinien mieć obiekt na obu platformach?
Dla studia wystarcza 15 do 20 zdjęć, dla apartamentu dwupokojowego 20 do 25, a przy kilku typach jednostek ta liczba mnoży się przez liczbę typów. Ważniejsze od liczby jest pokrycie: każde pomieszczenie w osobnym kadrze plus łazienka, aneks, widok z okna, wejście i parking. Galeria z pięcioma wariantami tego samego salonu działa gorzej niż piętnaście zdjęć pokazujących cały obiekt.
Czy trzeba robić osobne zdjęcia do wersji mobilnej?
Nie, ale trzeba zakładać, że większość gości zobaczy zdjęcia na telefonie. W praktyce oznacza to jedno: kadr musi być czytelny w miniaturze wielkości znaczka pocztowego. Zdjęcia z dużą ilością drobnych detali i bez wyraźnego głównego planu gubią się w liście wyników niezależnie od tego, jak dobrze wyglądają na monitorze.
Czy zdjęcia z drona przydają się przy najmie krótkoterminowym?
Przydają się tam, gdzie sprzedajesz lokalizację: dom nad jeziorem, obiekt przy stoku, apartament z widokiem na morze. Przy mieszkaniu w bloku w centrum miasta dron nie wnosi nic, czego nie pokaże mapa, a loty i tak muszą odbywać się zgodnie ze strefami geograficznymi publikowanymi przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej. W takim obiekcie lepiej dołożyć krótkie wideo albo rzut 2D.
Czy zdjęcia trzeba wymieniać po każdym sezonie?
Nie, wystarczy po każdym remoncie, zmianie wyposażenia i po zmianie sezonu, na który realnie sprzedajesz obiekt, a poza tym co dwa do trzech lat. Najczęstszy błąd to galeria zrobiona przy uruchomieniu obiektu, w której gość ogląda wyposażenie sprzed pięciu lat. Sesję warto umówić przed początkiem sezonu, bo w jego szczycie jednostka jest zajęta i termin trudno znaleźć.
Co zrobić teraz
Jeżeli wystawiasz obiekt na obu platformach po raz pierwszy, zamów jedną sesję i uprzedź fotografa, że materiał idzie na Booking i Airbnb naraz. Jeżeli masz już zdjęcia, sprawdź trzy rzeczy: czy są poziome, czy zdjęcie główne ma zapas przy krawędziach i czy w zestawie jest kadr każdego udogodnienia, które zaznaczyłeś w panelu. Brak choćby jednego z tych trzech elementów to zwykle wystarczający powód, żeby umówić nową sesję. Techniczne minimum obu kanałów zebraliśmy osobno w poradnikach o wymaganiach Booking.com wobec zdjęć i o wymaganiach zdjęć do Airbnb.
Zarezerwuj sesję obiektu online: wybierasz typ obiektu, miasto i termin, cena jest widoczna przed rezerwacją i taka sama w całej Polsce, a edytowany materiał wraca w 24 do 48 godzin z pełnymi prawami do publikacji na Booking, Airbnb i własnej stronie.
Zarezerwuj sesję fotografii wnętrz online
Stała cena, zweryfikowany fotograf w całej Polsce, gotowe i edytowane zdjęcia w 24-48 h. Rezerwacja zajmuje 60 sekund.
czytaj dalej
Powiązane poradniki
Fotograf wnętrz Warszawa: cennik i ile kosztuje sesja zdjęciowa mieszkania
CzytajFotografia nieruchomości komercyjnych: hala, magazyn, biurowiec i lokal handlowy
CzytajZdjęcia apartamentu na wynajem: kiedy zrobić sesję, żeby pracowała cały sezon
Czytaj Wszystkie wpisyGotowe zdjęcia Twojej nieruchomości w 24-48 h.
Stała cena, zweryfikowany fotograf, rezerwacja online w 60 sekund.